AKTUALNOŚCI

Kawa Czarny Deszcz

W różnych miejscach – Zona Libre

Zmiany

Poszukiwania nowego miejsca zacząłem z przyzwyczajenia do starego. Było dobrze a inni mówili, że może być lepiej. Trochę im nie wierzyłem. Mówili „przyzwyczaiłeś się”, jak do butów, jak do chleba. Mieli trochę racji. Więc poszedłem. Z przekory. Z pewnością. I trafiłem najlepiej. Wracałem potem bardzo często.

Kawa – zmiany na stałe

Design. Club Mate. Ekspresy do kawy. Ciekawe zapachy. Smaczna kuchnia. Zamówiłem kawę. Jaką? Czarną. Ale jaką „czarną”? To pytanie zbiło mnie trochę z tropu. No americano. Grymasu na twarzy Michała Sowińskiego, nie dałoby się ukryć nawet gdyby chciał to zrobić. Zaczęliśmy rozmawiać. Opowiedział mi mądre rzeczy. Opowiedział o smakach. To było zaskakujące, bo wtedy nie myślałem wcale (moja empatia dla ludzi pijących americano wynika chyba z własnego doświadczenia), że kawa może mieć „jakiś” smak inny, niż kawowy. Już nie wiem co wtedy piłem. Dripa jakiegoś… Skąd, gdzie wypalony? Nie mogę sobie przypomnieć. To jakby całe życie widzieć świat monochromatyczny a tutaj pyk! i mamy pełno kolorów. Zajarałem się.

Zona Libre – sentymentalnie

Zona Libre była dobrym miejscem do którego przychodziłem kiedy tylko się dało. Spotkanie z klientami – Zona Libre. Club Mate z Tymonem – Zona Libre. Obiad z koleżanką. Wiadomo. Mały Berlin tyle tylko, że bliżej. Kilka przystanków dalej. Na Śląskiej.

Wyprowadzka ze Szczecina była trudna, ale z przyjemnością do niego przyjeżdżałem. Nie tylko w biznesach, ale dla Zony właśnie. Dla kawy, Michała, Pestki (o niej jeszcze będzie przy innej okazji) zerkającej tajemniczo i brokułowych placków z takim dobrym serkiem, którego teraz już niestety nie mogę sobie przypomnieć.

Zaskoczeniem było, gdy moja przyjaciółka – Ola Kozbur podała mi pierwszego dripa. Nie wiedziałem, że tam zaczęła pracę. Jeszcze bardziej zaskoczyło mnie zamknięcie Zony jakiś czas później. Bardzo duża strata dla dobroci. Pierwsze berlińskie miejsce w Szczecinie. Pierwsze dripy. I niestety koniec.

Wspominam z przyjemnością.

Zona Libre - kawa w Szczecinie